Aktualności
W Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku
2019-10-31
Pewnego pięknego popołudnia po zakończeniu zajęć zawodowych, wyruszyliśmy na krótką wycieczkę do Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku.

Po dzwonku udaliśmy się do szatni, a potem na przystanek autobusowy przy Rogatce. Po przyjeździe autokaru zajęliśmy miejsca i wyruszyliśmy. Większość narzekała na nudną atmosferę w autobusie, inni surfowali po Internecie, a jeszcze inni rozmawiali z przyjaciółmi. Ostatecznie dotarliśmy na miejsce i udaliśmy się w stronę muzeum.
Po wejściu na teren budynku, skarbnik Kuba wraz z naszą panią zakupili bilety i rozdali je nam. Po upływie kilku minut dołączył do nas przewodnik, który od razu zrobił na nas dobre wrażenie. Zaczęliśmy zwiedzanie. Na początek udaliśmy się do pomieszczenia, które od razu wzbudziło naszą ciekawość. Przewodnik dużo nam opowiadał, ale uczniowie chcieli przejść do praktyki, więc rozpoczęliśmy czerpanie papieru. Każdy czekał na swoją kolej. Pracowaliśmy według zasad przewodnika: „załóż ramkę, zanurz ramkę w wodzie z celulozą, wyciągnij, zdejmij ramkę, połóż delikatnie i powtórz czynność". Kacper dostał „szczególne zadanie", jakim było trzymanie ręcznika. Gdy każdy zrobił wszystko poprawnie, w kolejnym kroku podchodziliśmy do przemiłej pani, od której również dostaliśmy wskazówki. Naszym zadaniem było wybranie swojego wzoru i odbicie go papierze za pomocą farby z wałkiem. Następnie podchodziliśmy do pana, który suszył zrobiony przez nas papier.

Po zakończeniu czerpania papier, ruszyliśmy dalej. Dotarliśmy do sali, w której znajdowały się polskie wyroby porcelanowe i ceramiczne. Następnie przeszliśmy do pomieszczeń z maszynami rolniczymi, szewskimi i przemysłowymi. Głęboko wsłuchiwaliśmy się w słowa przewodnika i dopytywaliśmy o szczegóły. Nie ominęliśmy również wystawy fortepianów. Trudno nam było się powstrzymać, by nie dotknąć klawiszy pianin, jak i fortepianów, ale niestety zabraniał tego regulamin. Dopytywaliśmy o datę powstania czy też miejsca produkcji instrumentów.

Podczas zwiedzania zostawiliśmy poinformowani, że opuszcza nas przewodnik i zostaliśmy przekazani pod opiekę pani, z którą mieliśmy już styczność. Nie tracąc czasu , ruszyliśmy dalej. W kolejnym pomieszczeniu naszą uwagę szczególnie przykuły ornaty papieskie. Jeden z nich należał do papieża Jana Pawła II. Pozostałe ornaty zgromadzone w muzeum pochodziły z parafii w Giżycach czy Opatówku. Zaciekawiły nas wzory i nietypowe kroje ornatów. Zwiedzanie dobiegło końca. Pożegnaliśmy się z panią przewodnik i autobusem wróciliśmy do domu. Mimo zmęczenia każdy z nas był zadowolony, że mogliśmy dowiedzieć się tylu regionalnych ciekawostek.

 


                                                                                                                                                        Klasa 1AG

Galeria zdjęć